Moje doświadczenie z tą agencją było…koszmarne
Moje doświadczenie z tą agencją było skrajnie rozczarowujące — zarówno jako klienta, jak i osoby mającej kontakt z funkcjonowaniem firmy od wewnątrz.
Na etapie pozyskania klienta komunikacja jest bardzo intensywna i pełna obietnic, natomiast w dalszym procesie trudno odnieść wrażenie rzeczywistej opieki czy partnerskiego podejścia. Styl rozmów bywa lekceważący, a pytania lub wątpliwości nie zawsze spotykają się z profesjonalną reakcją. W sytuacji, w której klient podejmuje jedną z najważniejszych decyzji finansowych w życiu, takie podejście budzi poważny niepokój.
Jeszcze większe zastrzeżenia budzi sposób traktowania osób współpracujących z agencją. Z relacji wielu agentów wynika, że zasady współpracy są niejasne, a warunki finansowe i rozliczenia mogą być nieprzewidywalne. Brak stabilnych, formalnych ram współpracy powoduje, że osoby reprezentujące firmę nie mają poczucia bezpieczeństwa, co bezpośrednio przekłada się na jakość obsługi klientów.
Można odnieść wrażenie, że relacje — zarówno z klientami, jak i z agentami — mają charakter jednostronny, a komunikacja bywa bardziej konfrontacyjna niż profesjonalna. W branży opartej na zaufaniu jest to szczególnie problematyczne.
Zakup nieruchomości za granicą wymaga transparentności, stabilności i szacunku dla obu stron procesu. Dlatego przed podjęciem współpracy zdecydowanie warto bardzo dokładnie zweryfikować sposób działania firmy, zasady komunikacji oraz model współpracy z zespołem.
Profesjonalna agencja nieruchomości powinna budować zaufanie — nie tylko marketingiem, ale codziennym sposobem traktowania ludzi.

