Szkoda nerwów na takie sklepy
Jeśli chcecie komuś zrobić kłopot to obdarujcie go kartą podarunkową do Bebe:) Będzie musiał przebrnąć przez sięrmiężny sklep online, znaleźć pomiędzy niedostępnymi towarami jakiś dostępny, który mu się spodoba a potem go zamówić pomimo, że na znanej zagranicznej platformie pewnie dostałby go 30% taniej. Jeśli produkt okaże się za mały lub za duży będzie musiał odesłać go na swój koszt. A jeśli z produktem będzie coś nie tak to reklamacja zapewne zostanie odrzucona nawet bez oglądania towaru. Brzmi zachęcająco prawda? :)








